Nie tylko dla personelu. Łatwiejszy dostęp do sklepowych toalet dla klientów
Polacy to dobrze znają: z wiekiem pęcherz przestaje wysyłać łagodne sygnały ostrzegawcze, że potrzebuje opróżnienia, przez co potrzeba skorzystania z toalety pojawia się nagle i z ogromną siłą. Ale w wielu sklepach toaleta jest tylko dla personelu. I to ma się zmienić.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad zmianami w przepisach budowlanych, które mają zagwarantować klientom marketów i supermarketów swobodny dostęp do znajdujących się tam toalet.
Co to znaczy toaleta „ogólnodostępna”? Nie tylko dla personelu
Przepisy budowlane przewidują, że w budynkach użyteczności publicznej należy urządzać ogólnodostępne ustępy. Wyjątek dotyczy m.in. budynków handlowych, usługowych i bankowych o powierzchni użytkowej mniejszej niż 100 m2.
Urzędnicy nie chcą wywracać obecnej rzeczywistości do góry nogami. Doprecyzują tylko pojęcie toalety „ogólnodostępnej” w obiektach handlowych. W myśl opracowywanych przepisów z takiego sanitariatu ma prawo skorzystać nie tylko pracownik, ale również klient. Po prostu.
Planowana zmiana nie oznacza wprowadzenia obowiązku budowy nowych toalet w każdym sklepie, ale udostępnienia tych, które już są. Chodzi o ograniczenie sytuacji, w których klientom odmawia się dostępu do toalety znajdującej się w obiekcie, w którym robi zakupy.
Miliony klientów odetchną. Toalety w pełni dostępne dla klientów
Sprawa zyskała rozgłos w 2026 roku po oficjalnej interpelacji poselskiej dotyczącej problemów, na jakie napotykają m.in. seniorzy, kobiety w ciąży czy rodzice z dziećmi, którzy podczas zakupów pilnie potrzebują skorzystać z WC, a są odprawiani z kwitkiem.
Niektóre duże sieci handlowe (np. Lidl Polska czy Kaufland) już zadeklarowały, że w większości ich nowoczesnych marketów toalety są w pełni dostępne dla klientów i nie zamierzają wprowadzać w tym zakresie utrudnień
Potrzeba częstego i nagłego korzystania z toalety (tzw. parcia naglące oraz częstomocz) to problem, który dotyka od 10 proc. do nawet 15 proc. całego społeczeństwa. Oznacza to, że w Polsce z tą dolegliwością zmaga się na co dzień od 2,5 do 4 milionów osób. Sprawa dotyczy seniorów, kobiet po 50. roku życia, mężczyzn z przerostem prostaty, diabetyków, osób z chorobami neurologicznymi lub przewlekłymi chorobami jelit a także nadreaktywnym pęcherzem.